Autor Wiadomość
DAK
PostWysłany: Czw 20:34, 23 Paź 2014    Temat postu:

Obejrzyjcie to koniecznie!
http://www.wykop.pl/link/2208300/wyklad-inauguracyjny-pt-na-co-komu-kultura/

"Kultura nie zaspakaja żadnych potrzeb, ona nią jest."
"Kultura niech się wyżywi sama - to niech policja pożywi się z tego co zabierze złodziejom, a armia z tego co zagrabi na wojnie"

- w tym wykładzie jest tyle mądrych stwierdzeń, porównań - w każdym zdaniu.
hajdi
PostWysłany: Czw 16:21, 23 Paź 2014    Temat postu:

Było tu o katastrofie kamienicy w Katowicach, ale tto zdarzenie zasługuje na osobny wątek.
DAK
PostWysłany: Pią 21:08, 10 Paź 2014    Temat postu:

Tak, dopiero teraz doczytałam.
ans
PostWysłany: Pią 20:45, 10 Paź 2014    Temat postu:

W "dowolnym" dyskutujemy na ten temat i link tam był do artykułu z opinią, którą przytoczyłaś.
DAK
PostWysłany: Pią 19:49, 10 Paź 2014    Temat postu:

Po publicznym występie lekarza prowadzącego Anny Przybylskiej Jacek Żakowski słusznie oburzył się, że do takiego występu nie powinno dojść, by pacjenci nie zaczęli się bać, że to co w gabinecie wycieknie potem publicznie.
Jednak bardzo podoba mi się głos w tej sprawie na blogu Stefana Karczmarewicza "Medycyna i okolice"
Jednym z nich może być np...zejście swoim pracownikom z drogi:)

- "Nie rozumiem tylko, dlaczego gniew Pana Redaktora Żakowskiego obrócił się słusznie przeciwko Panu Doktorowi Zadrożnemu, ale łaskawie ominął Pana Redaktora Kraśkę. Niepokojąca selektywność."
Inny świat
PostWysłany: Śro 15:16, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Procedury mnie tez wpieniają, bo nie da się słuchać o przestrzegających procedur pań z MOPSu, które podrzuciły jak kukułka dzieci do rodziny zastępczej, gdzie zostały zakatowane. Ale procedury zostały zastosowane w 100%.
Oczywiście, że miały one na celu ułatwienie przejścia przez drogę urzędniczą, sprawdzenie, czy samolot z kupą prezydenckich gości może lecieć. No tu akurat procedury zostały zlekceważone.
Ale ogólnie kryte jest nimi nieróbstwo, niekompetencja i czysta głupota urzędnicza.
Czy istotnie wpływ przemożny na nasze obywatelskie zachowania mają do dziś lata zaborów, okupacji czy panoszenia się czynowników z nadania jedynie słusznej partii. Obywatel chętnie robił na złość władzy.
Jakże obywatelskie było jeżdżenie na gapę, uchylanie się od dostaw obowiązkowych, służby wojskowej, podatków i składek.
I to nie tylko dlatego migano się, że bywały czasem wygórowane żądania państwa albo okupanta ale głównie był to obowiązek patriotyczny, wyssany z mlekiem matek, babek i prababek. Jeśli tyle lat uważano. że władza to ONI, nic dziwnego, że obywatele mają wątpliwości co do słuszności zamiarów państwa.
Wydaje mi się, że teraz państwo za naszą postawę mści się z nawiązką.
hajdi
PostWysłany: Śro 11:17, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Wasze perypetie z policją to jest to właśnie o co mi chodzi. Podejrzanym jest ten, który zgłasza. Dlatego też ja nie zgłaszam rzęcha, który od ponad miesiąca stoi przed oknem na chodniku, bo byłabym ciągana, a w końcu by się okazało, że to ja ukradłam w Łodzi pojazd i sobie pod oknem porzuciłam Sad
DAK
PostWysłany: Śro 10:02, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Very Happy BBuniu, w aptekach to brak Procedur na takie procedury. Wink
Gdy ukradli mi dowód, to tak samo odesłali mnie do urzędu, a wówczas "procedury" nie przewidywały takich zgłoszeń kradzieży na policji. Po roku okazało się, że mój dowód faktycznie został użyty do oszustwa i wówczas "procedury" przewidywały wielokrotne przesłuchiwanie mnie w tym i innych komisariatach. A tam zadawano mi fundamentalne pytanie (zgodnie z procedurami), czy fakt kradzieży zgłaszałam na policji. Sprawa zakończyła się po 3 latach dochodzenia umorzeniem postępowania w obliczu niewykrycia sprawcy, ale podejrzaną byłam JA - podejrzewano mnie jako oszustkę, która udaje że mi ukradziono dowód.

Obecnie od lipca trenuję losy procedury złożenia polecenia zapłaty przez bank moich świadczeń wobec operatora komórkowego. Nie będę opisywać, bo zajęłoby to całe elaboraty, ale zarówno u tegoż operatora, jak i okazuje się w moim banku procedury robią ze mnie wariata, a odpowiedzi otrzymuję jak bym była upośledzona umysłowo. Z powodu wariatotwórczych procedur zmieniłam w czerwcu operatora komórkowego i okazało się, że wpadłam z deszczu pod rynnę. Z dalszych losów wynika, że powinnam też zmienić bank, ale po doświadczeniach z operatorami komórkowymi obawiam się, że z tego kapuśniaczku bankowego mogę wpaść pod ulewę.
BB
PostWysłany: Śro 7:34, 24 Wrz 2014    Temat postu:

No i czyż niezasadne jest pytanie JAK ŻYĆ ???????????
Wspominam i już zawsze wspominać będę sytuację, gdy udałam się swego czasu do Komisariatu Policji zgłaszając kradzież dowodu osobistego, a pan funkcjonariusz wysłuchał mnie i polecił iść do Urzędu Gminy w celu wyrobienia nowego dowodu. Na moje pytanie czy to zgłoszenie będzie odnotowane i rozpoczną się poszukiwania sprawcy kradzieży, usłyszałam, że owszem tak, ale najpierw to ja muszę podać nazwisko złodzieja, a oni wtedy będą mogli wszcząć PROCEDURY.
Wyraziłam przeogromne zdziwienie, ale nic na tym nie zyskałam,a wręcz przeciwnie - mój rozmówca był coraz bardziej zniecierpliwiony moją gadaniną m.i. o tym, że boję się, iż na ten mój dowód ktoś pobierze kredyt albo kupi auto, a ja będę musiała spłacać.
Nagadałam się tylko i tyle !

A to tylko jeden przykład nonsensownej "choroby proceduralnej" .
Czy w aptece można kupić jakieś na nią lekarstwo ?
DAK
PostWysłany: Wto 22:47, 23 Wrz 2014    Temat postu:

haniafly napisał:
Gdy słyszę słowo "procedury" to za same myśli powinnam dostać co najmniej 5 lat paki. Evil or Very Mad

Ja też!!! Wink
A na pominięcie ich w stosunku do prezesa specjalnej troski też mnie aż w dołku ścisnęło ze złości.
haniafly
PostWysłany: Wto 20:40, 23 Wrz 2014    Temat postu:

Gdy słyszę słowo "procedury" to za same myśli powinnam dostać co najmniej 5 lat paki. Ale okazuje się, że nie wszyscy muszą owych procedur przestrzegać

Cytat:
Sąd wbrew procedurom zgodził się, by prezes PiS i jego prywatna ochrona nie musieli przechodzić przez bramkę z kontrolą jak pozostali petenci.
Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad
hajdi
PostWysłany: Wto 14:43, 23 Wrz 2014    Temat postu:

Do urzędów i służb mundurowych (z wyjątkiem straży) dochodzą jeszcze procedury. Jak wynika z wpisu DAK nie tylko w sądownictwie i służbie zdrowia (lekarze wypełniają tony formularzy) to i do szkolnictwa zawitały.
Ale IŚce to chodziło raczej o kontakt szarego obywatela z przedstawicielami władzy wszelakiej, również duchownej. Mniejsza, jeśli odbija się od nich jak od ściany, gorzej gdy wkręcą bogu ducha winnego obywatela w swoje tryby Confused
DAK
PostWysłany: Wto 12:35, 23 Wrz 2014    Temat postu:

BB napisał:

PROCEDURY TO NAJOBRZYDLIWSZE I NAJNIEBEZPIECZNIEJSZE SŁOWO W SŁOWNIKU JĘZYKA POLSKIEGO !!!!

W pełni zgadzam się z Tobą. Nie dlatego, że tzw. procedury są, same w sobie złem, ale dlatego, że w polskim wydaniu nie służą one temu do czego są teoretycznie ustanawiane, czyli wzmocnieniu odpowiedzialności i poprawie organizacji pracy, ale, że służą celom przeciwnym i są tylko DUPOKRYJKAMI.

Nie odzywałam się Iśko na ten twój wpis, bo mam nieco inne zdanie, co do tego, czy to winna jest tzw. GÓRA. Właśnie w piątek naraziłam się dyrekcji (i nie tylko jak się okazało), bo próbowałam podjąć dyskusję nad tzw. nowymi procedurami. Wiem, że wszyscy są nimi oburzeni i zaniepokojeni, ale nikt mnie nie wsparł, a od dyrekcji usłyszałam, że tylko mnie się to nie podoba i jak sobie nie radzę, to ...... Wczoraj jedni nie uczyli, tylko wypełniali "procedury", inni olewali je (ale potem sami lub z udziałem słuchaczy będą wstecz fałszować dokumenty). Ale na zakończenie rady pedagogicznej bili brawo pani dyrektor.
I takie postawy mamy na każdym szczeblu - ryba nie psuje się od głowy, ona jest zepsuta od wnętrza - w trzewiach naszych umiejętności godzenia się na idiotyzmy, a robienie sobie czego innego - wbrew rozbiorowcom, okupantom, a potem komuchom. A teraz wbrew komu?

Obatele to się strzegą jak mogą mądrych szefów, bo taki nie godziłby się na udawanie, obatele nie poprą kolegi, bo sami mogliby się narazić, obatele wolą kombinować i narzekać, a jak coś źle, to na cudzym, a nie własnym podwórku.
BB
PostWysłany: Wto 7:54, 23 Wrz 2014    Temat postu:

Świetny wątek !!!!!!!!!!!
Założycielka się napracowała - więc i za to duże brawa !!!!!
A ja na początek chcę tu napisać coś takiego :

PROCEDURY TO NAJOBRZYDLIWSZE I NAJNIEBEZPIECZNIEJSZE SŁOWO W SŁOWNIKU JĘZYKA POLSKIEGO !!!!

Albowiem jest używane częściej niż CZŁOWIEK - OBYWATEL - KRZYWDA
W KAŻDEJ POSTACI - SZACUNEK - EMPATIA - ZDROWY ROZSĄDEK -
BEZINTERESOWNOŚĆ (i jeszcze trochę podobnych)
hajdi
PostWysłany: Pon 22:08, 22 Wrz 2014    Temat postu:

Zadałaś sobie trud IŚko, żeby zebrać dop kupy te wszystkie zagrożenia. Dla mnie to nie nowość. pisałam już ze dwa lata temu o moim braku zaufania do organów państwa. Zostałam zakrzyczana.
O krzywdzeniu ludzi przez skarbówkę to co i rusz mamy programy na ten temat w TV, bo media to chyba ostatnia instancja, do której można się odwołać. Nikt palcem nie kiwnie by ci pomóc.
U mnie na chodniku stoi od ponad miesiąca zdezelowany opel z łódzką rejestracją, pewnie ukradziony i porzucony.. W normalnym kraju zawiadomiłabym o tym policję, u nas nie zrobię tego za nic, bo mogę sama stać się podejrzaną. Nie zadzwonię na policję, że studenci w wynajmowanym mieszkaniu hałasują nie do wytrzymania, bo policja, jeśli zainterweniuje to pierwsze co zrobi, to poda moje personalia.
Inny świat
PostWysłany: Pon 19:59, 22 Wrz 2014    Temat postu: Obywatelu, strzeż się!

Przede wszystkim:
1. strzeż się coraz liczniejszych służb mających na celu ściągnięcie z nas z dowolnej przyczyny grzywny, mandatu czy odsetek.
Z tym, w raczkującym ojczystym kapitalizmie trzeba się co raz częściej liczyć, niestety.
Gdyby Urzędy skarbowe nie plantowały firm i życia prywatnego wskutek pomyłki urzędnika, któremu włos za to z głowy nie spada - byłoby przynajmniej w tym miejscu bezpiecznie. A nie jest. Gdyby nie wolno było zajmować majątku prywatnego - byłoby przyzwoiciej. Macie pretensje do funkcjonowania firmy - zajmujecie jej mienie ale jak się pomylicie - to odszkodowanie i zadośćuczynienie powinno być wypłacane niezwłocznie i w godziwym wymiarze. ZA nasze pieniądze niestety albo z rezerwy na reprezentację. A urzędnika - pod pręgierz, jeśli nie można go o ogóle ukarać.
Ale nie rujnować życia całej rodzinie.
2. strzeż się wpadających przypadkowo zamaskowanych antyterrorystów, którym się pomyliły piętra czy budynki. Nie prędko doprowadzą do ładu mieszkanie i nie przywrócą zdrowia.
3. Strzeż się każdej służby mundurowej wszędzie tam, gdzie ją postawiono dla twojego bezpieczeństwa. Na pewno ci nie pomogą, bo im na to nie pozwalają procedury.
4. Strzeż się czarnego munduru zapinanego na 33 guziki. Już nie mówię o molestowaniu nieletnich ale o braku empatii dla skrzywdzonego człowieka. Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie wyparowała na dobre z głów ozdobionych niegdyś wyciętą tonsurą. Potrafią głodnemu, bo okradzionemu przez rodaka podróżnemu zatrzasnąć przed nosem drzwi z informacją: Tu nie stołówka.
Pisze o tym reporter w Dużym Formacie a felieton przedrukowała dziś Angora.
5. Strzeż się konsulatów, którym procedura i prawo nie pozwala pomóc Polakowi, bo znalazł się za granicą legalnie. Pomogą, jeśli trzeba go deportować na koszt państwa. Szczegóły - patrz pkt. 4
6. Strzeż się niekompetentnych, leniwych i nieodpowiedzialnych urzędników
samorządowych. Tam pracują klany rodzinne i towarzysze partyjni oraz ich pociotki i możesz się pożegnać ze sprawnym i zgodnym z prawem załatwieniem stosownego interesu.
7. Strzeż się w ogóle niedouczonych i niedbałych fachowców: lekarzy, prokuratorów, mechaników samochodowych, hydraulików, instalatorów i ekip remontowych.
8. Pamiętaj, że jesteś nieustannie inwigilowany przez:
- banki, sprawdzające kierunki twoich wydatków
- wszechobecne kamery w budynkach publicznych, sklepach, ulicach, na drodze, itd.
9. Strzeż się naciągaczy telefonicznych, którzy kilka razy dziennie odrywają cię od zajęć i zawracają d... idiotycznymi propozycjami. Idzie kampania wyborcza i co chwilę będziesz miał w słuchawce nagranie kandydata.
10. Strzeż się reklam, bo potrafią nabełtać w mózgach i są tak niebezpieczne
dla zdrowia, bo namawiają do kupowania niepotrzebnych preparatów na afty, zapalenia pęcherza , ledwo żywą od obżarstwa wątrobę, kości, podawania dzieciom preparatów bez lekarza, tylko na poradę udzieloną przez równie głupią koleżankę.
Zresztą uważam, że wszystkie reklamy są niebezpieczne dla zdrowia. A już te, ustawiane wzdłuż dróg i oblepiające całe budynki i każdy płot - to już zgroza i odwracanie uwagi kierowców. O zapaskudzonym wizerunku miast i wsi nie mówię. Brakuje urzędnika, który by nakazał czystkę w tym miejscu.
11. O strzeżeniu się złego psa, upierdliwego sąsiada, bandziorka i złodzieja kieszonkowego nie wspominam, bo to standard obowiązujący w każdym czasie, państwie i miejscu na ziemi.

W dzieciństwie zapamiętałam tylko jedno ostrzeżenie: "Strzeż się pociągu", które widniało na każdym peronie i miało odstraszać przed przełażeniem przez tory.
Powinno być więcej takich tablic o treści, wynikającej z powyższych wyliczeń.
Może młodzi ludzie nie boją się takich zagrożeń ale starsi bezradni i bezbronni powinni sobie wziąć do serca kilka przestróg.
Niewesołe jest życie staruszków - niestety. Zwłaszcza oni powinni za hasło codzienne wziąć sobie pouczenie: Umiesz liczyć? Licz na siebie.

Może nowa pani premier nie jest tak wyalienowana z codzienności.
Ona nie chodzi po knajpach, więc może ma więcej czasu na rzut oka w życie obywatela najjaśniejszej rzeczpospolitej. Z małej litery.
Jak się zmieni na lepsze - będzie z DUŻEJ.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group