Autor Wiadomość
hajdi
PostWysłany: Śro 22:05, 16 Paź 2013    Temat postu:

A ten znowu palnął Evil or Very Mad
A Watykan nic. Patrzy mi na to, że jest tak jak w dowcipie, że papież wyznacza nowe standardy z zastrzeżeniem "nie dotyczy kościoła w Polsce" Confused
DAK
PostWysłany: Śro 22:02, 16 Paź 2013    Temat postu:

Ta okładka mi się podoba: Smile Very Happy
hajdi
PostWysłany: Śro 11:30, 16 Paź 2013    Temat postu:

Już wiem, o który wpis chodzi. Słusznie IŚko, że pozbyłaś się wyrzutów. Dl;a nich nie warto, oni też ich nie mają Confused Confused
Inny świat
PostWysłany: Śro 11:13, 16 Paź 2013    Temat postu:

Dziękuję za wsparcie moralne. Moje uszanowanie dla każdej hierarchii jest tak mocno ugruntowane, że nie pozwalałam sobie na takie wciórności wobec osób, które POWINNY być powszechnie szanowane.
Ale skoro one same tego nie chcą?

Wyrzuty? Już po nich.
ans
PostWysłany: Wto 22:46, 15 Paź 2013    Temat postu:

W tym temacie (nieco wyżej). Nadal nie zauważałabym, ale naprowadził mnie cytowany felieton Markowskiego, oraz to, że na czerwono to słowo po którym IŚ chciała ochłonąć. Wink
hajdi
PostWysłany: Wto 20:57, 15 Paź 2013    Temat postu:

Ja w ogóle nie mam pojęcia, o który wpis chodzi, niczego zdrożnego nie zauważyłam, a czytam wszystko dokładnie Wink
ans
PostWysłany: Wto 19:45, 15 Paź 2013    Temat postu:

Byłam bardzo zadziwiona (niedawno), że w sb czy w innym miejscu (nieważne) IŚ napisała, że musi umilknąć na trochę, bo brzydkie słowo użyła w którymś z postów. Czytam wszystkie posty i .. nie zauważyłam tego. Dopiero teraz kiedy to zostało przypomniane poprzednim wpisem.. szukałam ponownie i wreszcie się doszukałam. Czy jednak nie wydaje Wam się dziwne, że wcześniej przeglądałam uważnie wpisy i nie widziałam żadnego "brzydkiego" słowa. Ono po prostu nie jest brzydkie i musiało być użyte, bo nie ma takiego odpowiednika, który oddawałby w pełni to to chcemy w wielu przypadkach wyrazić. Moim zdaniem nie masz z czego "ochłonąć" Iśko..
Wink
Może to Cię w pełni nie uspokoi, jeśli wcześniej zauważyłaś moje często o wiele bardziej soczyste określenia, ale zapewniam, że jak dotąd nikt się na ową soczystość nie skarżył Wink
Po prostu czasami bez Q (i innych D) się nie da Embarassed
Inny świat
PostWysłany: Wto 17:37, 15 Paź 2013    Temat postu:

Skruszona umieszczeniem postu z cytatem, zawierającym wulgarności , postanowiłam uciszyć nieco emocje i dać sobie dłuższy urlop bezpłatny.
Jednakowoż, czytając ostatnie wydanie Neesweek'a i nie wierząc oczom zobaczyłam tekst, jako żywo odnoszący się do mojego cytatu a przede wszystkim odnoszący się do Przewodniczącego Episkopatu w sposób zamierzony a nie przez pomyłkę.

Oto ów cytat z felietonu Grzegorza Markowskiego, którego nie można posądzać o brak taktu czy proporcji w używaniu określeń do istoty rzeczy.
Widzimy mówiącego arcybiskupa Michalika, ale go nie słyszymy. Widzimy Antoniego Macierewicza i nowy płomienne równie jak oczy...
... w przypadku wymienionych panów najpierw jest wypowiedź poranna, w której tak bardziej od serca się mówi, a potem konferencja popołudniowa czy wieczorna, w której do głosu dochodzi rozum lub organ do niego podobny.
Tak , słychać bardzo dobrze i nietrudno o wywołanie stanu, W KTÓRYM MÓWIMY "ODDALCIE SIĘ ODE MNIE" LUB COŚ W TYM SENSIE, TYLKO WYRAŻONEGO JEDNYM SŁOWEM
".

Być może dotychczasowy brak reakcji zainteresowanych na rożne ekscesy osób publicznych lub reprezentujących publiczne instytucje wywołuje chęć dania odporu jeśli nie skutecznego - to chociaż mocnego w słowie.

Wysokie ciśnienie spowodowane ciągłym kpieniem z rozumu społeczeństwa przez polityków, księży zwłaszcza wysokiego szczebla, bufonowatych urzędników, spowodowało z braku innego ujścia rozerwanie pancerza zwanego kindrersztubą, czy zwykłą grzecznością.

Przepraszam wszystkich za użycie ale cytat radzę przemyśleć.
W książce jej autor włożył go w usta bardzo nobliwej starszej pani.
W tym samym wieku co ja.
multilatek
PostWysłany: Pią 22:17, 11 Paź 2013    Temat postu:

Często spotykam się z traktowaniem hierarchów kościelnych jako ludzi wysoko wykształconych. Specyficzne musi to być wykształcenie, bo prawdopodobnie nawet filozofia w ich rozumieniu jest filozofią ich własną, nie mającą wiele wspólnego z tą ogólnie pojmowaną.
Widomym tego dowodem są częste wyskoki myślowe, wynikające z przekonania o wyższości nad "cywilami" i arogancji ukształtowanej czołobitnością, z jaką są traktowani.
Prawdę mówiąc, w wielu wypowiedziach papieża Wojtyły słyszałem nieporadność w wysławianiu się, którą łatwo można było przykryć jakimś gestem, lub interpretować jako bardzo głęboką myśl.
Wykształcenie biskupów nieodparcie kojarzy mi się z postacią starszego, eleganckiego pana, objaśniającego kiedyś w TV zawiłości kroków i obrotów w tańcach towarzyskich, uparcie nazywanego profesorem Wieczystym.
Inny świat
PostWysłany: Pią 20:16, 11 Paź 2013    Temat postu:

Postanowiłam w tym miejscu zacytować powiedzenie z powieści Michała Komara "Wtajemniczenia". Mówi on mianowicie, że "w językach wielu narodów zawsze było, jest i będzie miało miejsce stosowanie trzech sformułowań, pozwalających rozwiązać wzajemne problemy w sposób pokojowy: Pierwsze - to przepraszam, drugie -. dziękuję , trzecie - spierdalaj ".
Oczywiście, szczerość wypowiedzi ma kolosalne znaczenie - ale to już mój dopisek.
Michalikowe przepraszam to jak judaszowe srebrniki, że zacytuję w kwestii Judasza księdza profesora Oko z Krakowa.
Natomiast to trzecie! Hm, zastosowałabym chętnie i w znacznie poważniejszej sytuacji niż banalne spotkanie b. minister Fedak z b. ministrem Sawickim na posiedzeniu Rady Ministrów, które to słowo wypowiedziała Ona.
Pewnie niczego innego sensownego nie dało się powiedzieć.
Czasem trzeba!
Daga
PostWysłany: Czw 12:34, 10 Paź 2013    Temat postu:

Ansiu:) ja dopiero dzisiaj ten obrazek znalazłam Very Happy
Tu niczym nie można nikogo urazić, bo sami się najbardziej urazili, jeszcze tłumacząc np Michalika.
Słowo "przepraszam" Michalika, nic nam nie daje.
Jego tłumaczenie o lapsusie, jest kompletnie od rzeczy.

Jak dotąd tłumaczono różne wypowiedzi "Człowieka z żelaza" i do tego jesteśmy przyzwyczajeni, ale Arcybiskupa, człowieka wykształconego? tez trzeba tłumaczyć, bo nie wie co mówi?

Wypowiedz Michalika poszła w świat, jest cytowana w wielu mediach i tu nie ma co tłumaczyć, mówić , że to przejęzyczenie, lub wyjęte z kontekstu.
A wszyscy broniący są po prostu śmieszni.
Już Franciszek wielki, was wszystkich wyprostuje!!!!!! - tak myślę!
ans
PostWysłany: Czw 10:41, 10 Paź 2013    Temat postu:

Też wczoraj widziałam ten rysunek opublikowany tutaj przez Dagę.
Teraz śmieję się z siebie, bo nie kopiowałam go i nie pokazałam obawiając się żeby przypadkiem "nie urazić uczuć religijnych" (kogoś z tutejszych bywalców). Potem zobaczyłam kolejne obrazki na ten bulwersujący temat i jakoś przestały wydawać mi się "zbyt mocne".
hajdi
PostWysłany: Czw 8:37, 10 Paź 2013    Temat postu:

Jaka szybka i świetna reakcja rysownika na bzdurne słowa Smile
Daga
PostWysłany: Czw 8:29, 10 Paź 2013    Temat postu:

Też mam coś w temacie Very Happy
ans
PostWysłany: Czw 8:22, 10 Paź 2013    Temat postu:

Pojawiły się już w sieci obrazki ilustrujące ten "specyficzny" stosunek dostojników polskiego kk do problemu pedofilii:


Daga
PostWysłany: Czw 8:13, 10 Paź 2013    Temat postu:

Słowo daję nie posłałabym swojego ukochanego A. do księdza, nawet po zapałki. Jeśli wśród hierarchów jest tak duży % mówiących brzydko o zbrodni jaka jest zabicie zdrowej części psychiki, to co dopiero musi sie dziać na "dole"?
Na miejscu Oka wydłubałabym sobie ten narząd, może wtedy lepiej dostrzeże duszę tych dzieci, jak bardzo zostały okaleczone?
Oko, Macharski, Rydz i jeszcze ten co się wsławił "bruzdą" u dzieci z in vitro, powinni odejść z kapłaństwa - ale to marzenia ściętej głowy Sad
ans
PostWysłany: Śro 23:21, 09 Paź 2013    Temat postu:

To się cieszę, że tego oka tym razem nie oglądałam Very Happy
Poprzednio widziałam i słyszałam to jego bredzenie na temat przedszkolaków.
Toż to oczywiste dlaczego ksiądz- pedofil , a w drugiej kolejności nauczyciel-pedofil są większym problemem niż murarz o takich skłonnościach (o nauczycielach też nie raz mówiono).
Osobiście nie spotkałam żadnego autentycznego pedofila, ale księży o niezbyt ładnych skłonnościach znałam . Już gdzieś tu chyba pisałam o księdzu, który na lekcji religii "lepił się" do mojej starszej koleżanki (repetentki, dlatego starszej i mocno rozwiniętej). Nie uważałam tego księdza za pedofila, bo koleżanka jak dziecko na pewno nie wyglądała (miała chyba 15 lat wtedy). Zawsze jednak wykorzystywanie tego, że ktoś jest zależny bardzo brzydko pachnie.. Tak o tym znowu wspominam, bo nikt się o tych skłonnościach naszego księdza nie dowiedział. Pamiętam, że wstydziłyśmy się o tym mówić nawet między sobą, a co dopiero opowiadać rodzicom, czy nauczycielom. Koleżanka nie chciała już więcej zostawać na "naukach dla dziewcząt" po lekcjach i tyle..
Inny ksiądz, który okazał się być gejem i "miał pod opieką" młodzieńca z biednej rodziny został zdemaskowany (jego podopieczny miał wyrzuty sumienia i wygadał się). Tego księdza wysłano do zamkniętego klasztoru, ale władze cywilne jego nie sądziły.. Może dlatego, że podopieczny miał 16 lat, ale też ta zależność opiekuna i podopiecznego ..
Inny świat
PostWysłany: Śro 19:59, 09 Paź 2013    Temat postu:

Ksiądz profesor nazwiskiem Oko już kiedyś popisywał się u Moniki w temacie szkolenia seksualnego przedszkolaków i jego propagowania przy pomocy różowych pudełek czy lalek. Jego adwersarzem był były dominikanin prof. Tomasz Bartoś, którego ksiądz prof. nazwał judaszem kościoła (to podobno tak o nim mówią - dodał). Znów wrócił obsesyjnie do szkolenia przedszkolaków w temacie j.w. i kręcił po faryzeuszowsku, zwalając winę na innych. Wystarczy posłuchać posłów PiSu, którzy mówią tak, jak większość hierarchów kościelnych, bo to jedna szkoła z tym samym językiem, sposobem dyskusji, doborem argumentów typu "a u was biją Murzynów".
Uznał dyskusje na temat pedofilii księży za atak na kościół, bo dlaczego nie mówi się o pedofilach murarzach, nauczycielach itd. Powiedział, że w więzieniach tylko 1 na dziesięciu pedofilów to ksiądz. I o czym tu mówić.
Nie był łaskaw wspomnieć, że 90% ukrywają rodzice, dzieci ze wstydu i kościół.
Na koniec dyskusji Monika przeprosiła prof. Bartosia za "judasza". Oku oko nie zadrżało. Ze względu na obrzydliwe argumenty i niemiłą fizjonomię oczyściłam pamięć z wypowiedzi księdza profesora.
hajdi
PostWysłany: Śro 17:06, 09 Paź 2013    Temat postu:

Czy możecie jakoś w skrócie napisać co tem Oko wygadywał i o co chodzi w ogóle Smile Question
BB
PostWysłany: Śro 16:24, 09 Paź 2013    Temat postu:

Przerażenie mnie ogarnia na myśl, czegóż to może nauczać taki ksiądz-profesor Oko !!!!
Faktycznie nie tylko ręce i uszy opadają, ale i wszystko inne.
Ten jego "język miłości" jest imponujący ! A jaki rozum !!!!
Ale oprócz przerażenia to i radość z tej wczorajszej "Kropki" mam, bo zobaczyć tak wkurzoną Monisię to absolutnie bezcenna rzecz. Ona była gotowa tego Oka udusić .
Powinni ten program pokazywać klerykom.
hajdi
PostWysłany: Śro 15:19, 09 Paź 2013    Temat postu:

O kurczę, nie widziałam wczoraj kropki, ale może to i dobrze Confused Confused
Do tego co się dzieje musiało prędzej czy później dojść. Ameryka i Irlandia ma to już za sobą. Teraz czas na nasz kraj. Może wreszcie dobiorą się im do dupsk Exclamation Najwyższy czas przytrzeć tę bezczelną butę i niebywałą głupotę. Może papież oprócz gadania też coś zrobi, np. odwoła większość naszych hierarchów Question Może wtedy uwierzę w chęć zmian w KK.
Inny świat
PostWysłany: Śro 14:44, 09 Paź 2013    Temat postu:

Po wpadce abp Michalika, wpadkę zaliczył dziś kard. Dziwisz na konferencji episkopatu. Po achach i ochach związanych ze spędem młodzieży w 2016 roku, bąknięto o przedsięwzięciach kościoła w wiadomej sprawie.
Skala problemu nie jest znana i statystyki sadowe nie mówią o wszystkich
przypadkach, ponieważ ofiary nie mają odwagi i siły walczyć - siłą rzeczy przy rozgłosie - o swoje. Nie każdy się zgłasza do prokuratura. Na to Dziwisz - my w rozmowach doradzamy, doradzamy (żeby się nie zgłaszać). Po czym na osłupiały wzrok bp. Gądeckiego - poprawił się, że doradzamy iść do prokuratora.
Obaj - Michalik i Dziwisz - mówią szczerze co myślą i jak jest naprawdę. Potem prostują, robiąc z nas przygłupów nie rozumiejących "kontekstu", czym pogrążają się jeszcze bardziej.
Czasy kard. Hlonda i Sapiehy, których można śmiało nazwać książętami kościoła - minęły bezpowrotnie. Oni mieli swoje zdanie, intelekt godny pozazdroszczenia i sporo odwagi cywilnej.
Teraz widzę i słyszę krętaczy, fałszywych obrońców równie fałszywego honoru. Kler jako odrębna grupa społeczna był zawsze traktowany z szacunkiem i dla funkcji i dla rozsądku, wiedzy i charyzmy.
Jakość parlamentarzystów idzie w parze i jest całkowicie paralelna do jakości kleru. Jest parę rodzynków w tym zakalcu a mieli to być wybrańcy tych co za ziemi i tych, co na niebie.
Wystąpienie we wczorajszej Kropce nad i księdza profesora Oko spowodowało, że mi oko i ucho zbielało. Ze zdumienia i przerażenia, że taki ktoś naucza tych, którzy potem są, jacy są.
Inny świat
PostWysłany: Śro 18:20, 02 Paź 2013    Temat postu:

Arcybiskup Hoser i jego "pasmatrim, uwidim" daje świadectwo kościołowi i świadczy o tym, że jego wierna uczennica poseł K. Pawłowicz ściśle przestrzega zaleceń i traktowania "niepolaków" jak komuszy pomiot, do którego należy zwracać się w języku pięknym ale wrażym. Paciuloki - zaprawdę powiadam wam - przestańcie. Jeszcze jedna grupa społeczna, której rozum wyparował, to za dużo, jak na wymęczone tymi grupami społeczeństwo.
PiS jest jak rycerz forsujący szklaną górę, na wierzchołku której czeka go upragniona nagroda. Wysila się, wysila, a potem zjeżdża na gołym tyłku ale krzyczy, że wygra i od nowa forsuje. Dla samego forsowania.
Zaczynam poważnie wątpić, czy prezes K. chce władzy. Raz już ją miał ale bardzo szybko i z wielka ulgą ją oddał, po to, żeby znów udawać jak bardzo jej pragnie. To sposób na życie polityczne i prywatne. Ubogi umysłowo ten człowiek z bardzo wybujałym ego i zwichrowanym charakterem destruktora.
Swoisty panzerwagen. Pędzi po torach nie przestrzegając zasad, procedur i przepisów.
Tylko dlaczego na nas to padło??
hajdi
PostWysłany: Sob 16:21, 28 Wrz 2013    Temat postu:

Ja to wiem DAKuniu i Ty to wiesz Confused ale jak wytłumaczyć tę kwestię tym, którzy nie chodzenie do spowiedzi uważają za grzech śmiertelny i to większy niż ta pedofilia, czy 'jak jej tam". Że też protestanci już dawno te sprawy uregulowali u siebie, zarówno celibat jak tę spowiedź. W życiu nie opowiadałabym jakiemuś lubieżnemu klesze o moich intymnych sprawach Evil or Very Mad
DAK
PostWysłany: Sob 13:47, 28 Wrz 2013    Temat postu:

To proste - nie spowiadać się wcale!
Toż to najobrzydliwsza herezja, by Bóg (jeśli jest) oczekiwał ode mnie bym opowiadała o swych wyczynach kreaturze w sutannie, który sam niemal utożsamia się z Bogiem, skoro od jego decyzji ma zależeć, czy Bóg mi te grzechy wybaczy, czy nie.
hajdi
PostWysłany: Sob 9:39, 28 Wrz 2013    Temat postu:

Taki wczoraj był SMS do szkła:
"Jak się spowiadać takim księżom" Question
Ja powtarzam, jak się spowiadać panie prymasie takim księżom, jak się spowiadać Question
Zdradzałem zonę na lewo i prawo, ja Cię rozgrzeszam, idź i nie grzesz więcej - ja to będę robił za ciebie Sad
Jak wyznawać grzechy komuś, kto jest grzesznikiem najobrzydliwszym i w dodatku przestępcą Shocked
BB
PostWysłany: Sob 8:47, 28 Wrz 2013    Temat postu:

Faktycznie - temat na tyleż bulwersujący co obrzydliwy !!!
Wprawdzie to żadne "odkrycie Ameryki" bo od zawsze było wiadomo, że ci co grzechu zakazują i grzmią na swoje " owieczki ", sami od tego obrzydliwego grzechu nie są wolni, ale wydawało się, że to margines, a winni są surowo karani przez swoje świątobliwe władze.
Okazuje się jednak, że to prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem, gdyż ofiary przez całe lata milczały - ze strachu po prostu. Bo jakże to oskarżyć osobę duchowną o coś co przypisuje się z reguły najpodlejszym "cywilom".
CO LUDZIE POWIEDZĄ ???????
Całe szczęście, że wreszcie ta bomba pękła, bo przynajmniej teraz "góra duchowna" wije się jak piskorz i wystawiona na widok publiczny zapewne spać spokojnie nie może, a jak zasypia to ma koszmarne sny.
Żenująco wypadli wczoraj hierarchowie - a ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi, bo teraz już nie da się ukręcić sprawie łba, jak to mają w zwyczaju.
Napastliwość dziennikarzy na tym spotkaniu rozumiem i pochwalam, bo wprost flaki się przewracały jak się słuchało pokrętnych odpowiedzi na jasne i proste pytania.
Inny świat
PostWysłany: Pią 22:55, 27 Wrz 2013    Temat postu: Nie do wiary...

Słuchając wiadomości, komentarzy i decyzji hierarchów w sprawie wiadomej, czyli wykorzystywania chłopców przez księży z różnego szczebla włos na głowie się jeży.
Zjeżył mi się wiele lat temu, kiedy przeczytałam o wyczynach papieża Aleksandra VI Borgii. Myślę, że utrupianie niewygodnych współpracowników i osadzanie stanowisk kościelnych członkami rodziny (najbliższymi) było mniejszym złem niż molestowanie dzieci, które pamiętają o tym przez całe życie. (Jan Kochanowski pisał o nim we fraszce rzadko publikowanej pt.. Na ojca świętego. Świętym cię zwać nie mogę, ojcem się nie wstydzę, kiedy wielki kapłanie syny twoje widzę ). Dla kościoła to trudny orzech do zgryzienia, nie dlatego, że twardy - ale nie było dotąd w działaniu kościoła konieczności zajęcia stanowiska w sprawie tak szybko i zdecydowanie. Młyny państwa watykańskiego mełły bardzo powoli, z namysłem, oczekując na korzystny moment, układ, a często na śmierć zainteresowanego. Lawina przypadków, która ujrzała światło dzienne, bo ludzie nauczyli sprzeciwiać się nieudolnej władzy i autokratom kościelnym, jest jak szarańcza, z którą trudno się będzie uporać.
Kościół doskonale wie, że wyrzucenie ze swoich szeregów pedofilów, ojców dzieciom, erotomanów - spowoduje wielkie braki kadrowe, odsunie od kościoła rzesze parafian, zmniejszy dochody.
Jak żyć, jak żyć...
A problem jest globalny. A jak przyjdzie płacić odszkodowania? Ruina.

Ale jeszcze jedno rzuciło mi się w oczy - od księdza prymasa do kanclerza kurialnego - bezprzykładna arogancja i sposób odnoszenia się do dziennikarzy.
Teraz wiem, skąd płynęła nauka zachowania się posłów wobec namolnych sprawozdawców sejmowych i społeczeństwa. Stara i doświadczona to wiedza.
Przykład, jako pierwsi, dali posłowie PiSu.
Kościelne poparcie przedwyborcze mówi samo za siebie; na dodatek udziela się wszechstronnych nauk politycznych i podrzuca pomysły.
Zresztą Wałęsę też szkolili hierarchowie z psychologii tłumu i sztuki oracji.
Zwięzłej i trafiającej do umysłów tych a nie innych słuchaczy.
To było widać i jest to prawda.
Ciekawam, kto jest mentorem prezesa. Pod spódnicą Mamusi prezes takiej wiedzy nie nabył. Nauczyciel i doradca też chodzi w sukience, tylko nie wiem jakiego koloru - pewnie wszystkie

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group