Autor Wiadomość
hajdi
PostWysłany: Pią 15:16, 29 Lip 2011    Temat postu:

Z FSK wzięte

Pomykanie
29.07.2011 04:44
~Stanisław

Jest moherówna, moher, moherka,
W jej drżącej dłoni "Sony" kamerka,
Ktoś wznosi modły za pamięć Lecha,
Gdzieś obok stoi z różańcem klecha!

Mają obrazki i mają fotki,
Mają też róże oraz stokrotki,
Znicze ogromne mu zapalają
I swoje serca jemu oddają!

Nabożne pieśni, marsze, pochodnie,
Bo wszyscy razem chcą uczcić godnie
Lecha Wielkiego, co jak ten Ikar
Po niebie jasnym śmiało pomykał!

Pomykał dzielnie, pomykał żwawo
Wprost w jasne słońce, w ręce motyka,
Lecz spadł z wysoka, bo tak się dzieje,
Gdy ktoś nie myśli, tylko pomyka! Smile
Daga
PostWysłany: Śro 23:38, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Hajdeczko:) wielkie dzieki Very Happy
DAKuniu:) dziś takiego tasiemca nie przeczytam, ale przeleciałam wzrokiem i jest zajeb........
Przeczytam jak mi organizm pozwoli Very Happy

Bardzo mi się spodobało twierdzenie, że "Kaczyński jest 97 ofiarą katastrofy smoleńskiej"
DAK
PostWysłany: Śro 23:15, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Dzięki Hajduś, Wink za porcję śmiecchu Smile
Jeśli to co tu http://dyktatura4rp.blogspot.com/ jest napisane jest prawdą, to bardzo się cieszę. Bo już bałam się, że głupoli i oszołomów jest więcej.
hajdi
PostWysłany: Śro 22:29, 13 Kwi 2011    Temat postu:

To już znacie z fsk, początek ten sam, ale dopisany dalszy ciąg jest fajny, a zarazem całkiem realny. Pamiętamy wszak czasy stalinowskie, no ja byłam mała, ale z opowiadań i lektury znam.

Z netu: Tylko ten scenariusz bajki zadowoli Jarka Warszawa, rok 2020.

Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.
- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Proszę pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP,dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, proszę pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego. Ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, proszę pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz
może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Proszę pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
- Proszę pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
- Proszę pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu - misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, proszę pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione, jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
- "Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi" - fajne!
- A patrzcie tu: "Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany"!
- No już starczy, musimy iść dalej - mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie! Co to za wielkie bryły, proszę pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
- Ale proszę pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...
hajdi
PostWysłany: Czw 17:46, 20 Sty 2011    Temat postu:

Czyż nie aktualne wciąż Question Evil or Very Mad

LADY PANK

To nie do wiary, że się ziścił
taki piękny plan
Mamy wokół znów nienawiści
kosmiczny prawie stan

W innych sprawach to ciut gorzej
- „Bieda, panie… Cóż”
Ale co do samej nienawiści
- to siódme niebo już

Niech tam sobie inni gdzieś
mają ropę, prąd i gaz
Nie podskoczą nam – o nie!
Tyle tej energii w nas

W siódmym niebie nienawiści
zmiłowania ani gram
W siódmym niebie nienawiści
lepiej niż na haju nam
Nic tam nie jest wybaczone
Byle drobiazg, byle grzech…
Wszystkie chwyty dozwolone,
by przywalić komuś, eh !

I jeszcze dowcip:

Wieża w Smoleńsku do TU-154: u nas "tuman" nie lądujcie.
TU-154 do wieży w Smoleńsku: u nas też tuman, musimy lądować.

(I za to podziwiam Polaków, że w każdej sytuacji potrafią się śmiać (oczywiście nie wszyscy)
hajdi
PostWysłany: Pon 15:40, 13 Wrz 2010    Temat postu:

Na dyktaturze też jest ten wierszyk jako wstępniak i oczywiście bez autora.
Ja tam zaglądam codziennie, ale nie chce Wam nachalnie tu siać propagandy, kto chce to sobie blog ten znajdzie.
Ale dzisiaj wkleję link, bo pośród licznych, jak na ten blog, komentarzy są godne uwagi przemyślenia nt.młodych ludzi, popierających kaczyńskiego, takich co to jeszcze nie głosowali.
http://dyktatura4rp.blogspot.com/2010/09/narodowy-socjalizm-kaczynskiego.html
ans
PostWysłany: Pon 12:19, 13 Wrz 2010    Temat postu:

Owszem, krąży. Na fsk go zobaczyłam chyba zaraz po opublikowaniu go tam przez Stanisława. Dwa dni później ktoś inaczej się podpisujący opublikował go na którymś z blogów (chyba Palikota, jeśli pamięć mnie nie myli). Tam był innym podpis, ale też coś na S i rozmówcy zwracali się do tego kogoś Stanisławie.
Przeglądam fsk i jeżeli natrafię na taką perełkę kopiuję do " naszej tfurczości" w temacie : "skopiowane z fsk". Kopiuję tekst wraz z pokazaniem autora wpisu na fsk. Robię to dlatego, że tam to wszystko błyskawicznie "spada", a wiele wierszy, czy nawet dowcipnych rozmów wydaje mi się godne upamiętnienia.
hajdi
PostWysłany: Pon 11:40, 13 Wrz 2010    Temat postu:

jest to świetny wiersz i znajduje się już na naszym forum w "naszej tfórczości" jako skopiowany przez Ansię z fsk.
Widziałam go na fsk podpisany przez 'Stanisława'. On podobnie jak Ewa* również pisuje fajne wiersze. Na pewno krąży juz teraz gdzie indziej z pominięciem autora.
haniafly
PostWysłany: Pon 11:16, 13 Wrz 2010    Temat postu:

Krąży ten wiersz po necie na różnych portalach, więc siłą rzeczy autor nieznany.

"Płoną pochodnie, a oni idą.
Jeden z różańcem, a drugi z dzidą.
Ten ma transparent, tamten krzyż targa
I imię wodza na wszystkich wargach.
Ciemno, pochodnie, zacięte oczy.
Takim bojówkom nikt nie podskoczy.
Idą przez miasto. Ktoś wściekle wyje:
Niech żyje wódz nasz! Niech sto lat żyje!
Tutaj jest Polska! Wódz nas prowadzi!
Kto nie jest z nami, tego się zgładzi!
Weźmie za mordy, weźmie za pyski!
Już dla was zdrajcy, koniec jest bliski!
I prysną szyby, auta zapłoną,
Ulice spłyną znów krwią czerwoną.
I krzyż się zagnie. Ciut się go zmieni.
Resztki myślenia stąd się wypleni!"
hajdi
PostWysłany: Nie 10:15, 12 Wrz 2010    Temat postu:

A ja codziennie odwiedzam dyktaturę4rp (jestem obserwatorem tego blogu), poza tym blog Antoniego Kopffa, Janusza Palikota (nieregularnie).
Do tej Elizy też będę zaglądać. Jest w wykazie blogów na początku działu 'polityka' podanych przez DAK Smile
haniafly
PostWysłany: Sob 17:45, 11 Wrz 2010    Temat postu:

Na blog Elizy trafiłam przypadkiem, ot taka można powiedzieć "reakcja łańcuchowa" - najpierw trafiłam na
http://nadblog-wszystkich-blogow.blog.onet.pl/
potem jeszcze http://piersi-blondynki.blog.onet.pl/
Codziennie je odwiedzam.
BB
PostWysłany: Sob 15:08, 11 Wrz 2010    Temat postu:

Ilekroć mam ochotę użyć "mocnego słowa" na określenie - no, wiecie kogo - to mam jednak hamulce bo może nie wypada (mimo wszystko) , ale po tekstach Elizy powinnam wyzbyć się oporów. Zobaczę jak mi to pójdzie.
A to co poczytałam to wszystko szczera prawda ! Dzięki za namiar.
ans
PostWysłany: Sob 14:59, 11 Wrz 2010    Temat postu:

BB napisał:
No, nie ! Nie daruję temu kurduplowi !!!!!!!!!!!! Jackowi Kuroniowi przypisywać coś takiego jak zemsta? To skończone draństwo.
Toż właśnie Kuroń, gdyby nawet był jasnowidzem i wiedział jaki z tego Jara wredny typ i jak będzie wszystkim w koło życie zatruwał to i tak by mu krzywdy nie zrobił. BO TO BYŁ PRAWDZIWIE DOBRY I UCZCIWY CZŁOWIEK!

Nikt z nas w to nie wątpi !
Znałam człowieka o podobnym charakterze do Jacka Kuronia (bardzo bliska mi osoba). Osoby pokroju Jarosława nie potrafią zrozumieć kogoś takiego. To jest prawidłowość, która stale się powtarza.
BB
PostWysłany: Sob 14:51, 11 Wrz 2010    Temat postu:

No, nie ! Nie daruję temu kurduplowi !!!!!!!!!!!! Jackowi Kuroniowi przypisywać coś takiego jak zemsta? To skończone draństwo.
Toż właśnie Kuroń, gdyby nawet był jasnowidzem i wiedział jaki z tego Jara wredny typ i jak będzie wszystkim w koło życie zatruwał to i tak by mu krzywdy nie zrobił. BO TO BYŁ PRAWDZIWIE DOBRY I UCZCIWY CZŁOWIEK!
hajdi
PostWysłany: Sob 9:40, 11 Wrz 2010    Temat postu:

Świetny tekst. Nie wiem co to za Eliza, początkowo myślałam, że chodzi o Elizę Michalik z SS, ale to nie ona, zdjęcie i nazwisko inne. ktoś wie kto ona Question Question
haniafly
PostWysłany: Sob 8:11, 11 Wrz 2010    Temat postu:

Nooo! Eliza dziś dała popalić, poczytajcie Smile

http://eliza-dumoulin.blog.onet.pl/
Daga
PostWysłany: Śro 22:38, 08 Wrz 2010    Temat postu:

Amen
haniafly
PostWysłany: Śro 21:08, 08 Wrz 2010    Temat postu:

"Niech będzie pochwalony Święty Lech i jego brat Jarosław zawsze dziewica" Very Happy Very Happy Very Happy

http://www.liiil.pl/link/?url=revelstein.blox.pl%2F2010%2F09%2F1917.html
hajdi
PostWysłany: Śro 15:33, 08 Wrz 2010    Temat postu:

Też tak sobie pomyślałam. Kuroń był ponad takie duperele Smile
A Jarkacz zachowuje się jak dzieciak w przedszkolu. Nawet jakieś SMS-y były w tym tonie wczoraj: "Panie prezesie, a ten poseł patrzy się na mnie i pokazał mi język" Very Happy
ans
PostWysłany: Śro 12:29, 08 Wrz 2010    Temat postu:

hreczka napisał:
.
Jarosław Kaczyński opowiadał kiedyś Teresie Torańskiej;

"W 1977 roku po raz pierwszy zaproszono mnie na duże zebranie KOR. Otwierają się drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski. Wszyscy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem. On jednak usiadł obok, a Kuroń wykorzystując ten moment, już wieszał swoją marynarkę na moim krześle. Ja jednak spokojnie usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem. Po jakimś czasie poszedłem do Jacka Kuronia do domu i on 15 minut trzymał mnie bez krzesła. Zapamiętał i się zemścił. Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę rzucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".




.

Oto ilustracja :

Jestem przekonana, że Jacek Kuroń nawet nie zauważył, że Jarek nie chciał ustąpić mu miejsca na krześle. Te 15 minut nie było żadną zemstą (o ile w ogóle takie spotkanie odbyło się). Kuroń po prostu tak był czymś zafascynowany, że o krzesełkach po prostu zapomniał.
Ale, oczywiście "każdy sądzi według siebie".
Ta pozornie mało ważna anegdotka pokazuje w całej krasie charakterek Jarkacza. Stołki urastają w jego imaginacji do rangi ważnego symbolu.
Ktoś na fsk napisał, że małych Kaczyńskich zamiast klęczeniem na grochu musiano karać "odstawieniem od krzesełka". Wink
Daga
PostWysłany: Śro 0:57, 08 Wrz 2010    Temat postu:

Z Netu - "Spod prysznica słychać plusk
to Kaczora kąpie Tusk "!!!
haniafly
PostWysłany: Wto 23:57, 07 Wrz 2010    Temat postu:

Znalezione na blogu http://eliza-dumoulin.blog.onet.pl/ Melodię z pewnością znacie Smile Smile

Siekiera, motyka, kaczy kuper,
Nam bez drobiu będzie super!

Siekiera, motyka, piłka kość
Kaczyńskiego mamy dość

Siekiera, motyka, koło, wóz
Spieprzaj dziadu stądże już!

Siekiera, motyka, kacze pierze
już wam nigdy nie uwierzę

Siekiera motyka pół orczyka
My nie chcemy już Rydzyka

Mason, komuch, homoś, Żydzi
Wszystkich trzeba nienawidzić,
Siekiera, motyka, zwarty zgryz,
Chrześcijaństwo a la PiS!
hajdi
PostWysłany: Wto 9:08, 07 Wrz 2010    Temat postu:

A szkoda, że nie rzucił w cholerę. Inna by była teraz Polska.
Strasznej traumy doznał z powodu tych krzeseł, z dokładnością do ilu minut pamięta przetrzymywano go bez krzesła Evil or Very Mad
hreczka
PostWysłany: Pon 22:48, 06 Wrz 2010    Temat postu:

.
Jarosław Kaczyński opowiadał kiedyś Teresie Torańskiej;

"W 1977 roku po raz pierwszy zaproszono mnie na duże zebranie KOR. Otwierają się drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski. Wszyscy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem. On jednak usiadł obok, a Kuroń wykorzystując ten moment, już wieszał swoją marynarkę na moim krześle. Ja jednak spokojnie usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem. Po jakimś czasie poszedłem do Jacka Kuronia do domu i on 15 minut trzymał mnie bez krzesła. Zapamiętał i się zemścił. Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę rzucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".

Źródło:
http://wyborcza.pl/1,75248,8343049,Biedny_Kaczynski__Ciagle_mu_zajmuja_krzesla.html

Rotfl

.
ans
PostWysłany: Sob 16:57, 04 Wrz 2010    Temat postu:

Chyba nie wszystkich "strąconych do piekieł" rozpoznaję, ale widzę wyraźnie :Palikota, Niesiołowskiego, Komorowskiego, Wałęsę, Millera, Kwaśniewskiego.
hajdi
PostWysłany: Sob 14:59, 04 Wrz 2010    Temat postu:

Tym razem nie tekst, ale obrazek.
Z blogu Palikota Smile



co to ma być? Archanioł Gabriel Shocked Very Happy
ans
PostWysłany: Czw 17:01, 02 Wrz 2010    Temat postu:

Piękne, ale mam dwa zastrzeżenia.
Pkt 6 winien mieć inne zakończenie :... bo ten nawet prezesowi próbuje (oczywiście bezskutecznie) dokopać, ale ty marny robaku prezesem nie jesteś.

Zakończenie :
Tak mi dopomóż Jarosławie na zawsze premierze, któryś jest samym dobrem i ojcem wszechrzeczy !
haniafly
PostWysłany: Czw 16:07, 02 Wrz 2010    Temat postu:

Znalezione w komentarzach na Onecie:

Jam jest Jarosław - Prezes twój, którym cię w 89-tym roku, wraz z niewielką pomocą Brata mojego Lecha, wywiódł z mocy sowieckiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał Prezesów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia Prezesa twego nadaremno, jeśli to nie będą peany pochwalne lub kwiczenie z zachwytu na sam widok, tak jak było ostatnio na zjeździe Partii w Poznaniu oraz rocznicowym Zjeździe PiSSolidarności w Gdyni.
3. Pamiętaj, abyś dzień urodzin Braci oraz dzień śmierci Brata Mniej Ważnego jako święty święcił.
4. Czcij Prezesa swego bardziej niż ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj pomysłów Prezesa swojego przedstawiając jakieś własne głupoty, bo wylecisz z PiS-u na zbitą mordę, tak jak Ludwik Dorn.
6. Nie cudzołóż rozmawiając publicznie z politykami innych partii, jeśli nie potrafisz im dokopać, lub, co gorsze, okażą się bardziej inteligentni od ciebie. Szczególnie nie wdawaj się w dyskusje z Palikotem, bo ten nawet Prezesowi jest w stanie dokopać.
7. Nie kradnij wypowiedzi Prezesa twojego, przedstawiając jako własne. Zawsze zaznaczaj: "Cytuję Prezesa", lub "Tak powiedział Jarosław Kaczyński".
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, chyba, że jest z innej niż PiS partii.
9. Nie pożądaj żony Prezesa swego, bo biedne kocisko tego nie wytrzyma.
10. Ani żadnej rzeczy (szczególnie WŁADZY!!!), która jego (Prezesa) jest.

I tak mi dopomóż Bóg.
hajdi
PostWysłany: Czw 8:50, 02 Wrz 2010    Temat postu:

Najnowsza historia Polski
02.09.2010 09:34
~ewa*

Na nic tam wszystkie podręczniki
encyklopedie, mądre głowy,
te brednie piszą sprzedawczyki,
nie znając faktów podstawowych.

Wałęsa płotu nie przeskoczył,
Henia tramwaju nie wstrzymała,
Bogdan nie siedział w żadnej stoczni,
Władysław wcale zaś nie działał.

Tadeusz nigdy nie doradzał,
on i Bronisław tylko knuli,
a jak zomowiec się pokazał,
to uciekali w mysie dziury.

Lech ze statui:) płot przesadził,
tramwaj Jarosław nam zatrzymał,
zaś agent Bolek wszystkich zdradził,
a Lechu cały strajk rozdymał.

I nikt tym faktom nie zaprzeczy,
bo wszak prawdziwa to pogłoska,
że Jarosława, w samej rzeczy,
nosiła w klapie Matka Boska.

Karol, nie bojąc się ubecji,
postulat płodził zamaszyście,
Jarek wyskoczył zaś do Szwecji
odebrać nobla osobiście.

Że żona była? Cóż za brednie!
Podobnej bzdury nikt nie kupi.
Alik wystąpił z przemówieniem,
kto tego nie wie, ten jest głupi.

Porozumienie podpisują
Lechu z Januszem w pierwszym rzędzie,
kto zaś to wszystko dziś neguje,
ten pozostaje w mylnym błędzie!


doskonale do tego pasuje wczorajszy filmik, który już wczoraj wkleiłam też do szklanego wątku Smile

http://www.youtube.com/watch?v=HaDZ9AV_BmI
kszzzz
PostWysłany: Pon 20:53, 23 Sie 2010    Temat postu:

[quote="kszzzz"5. Wielkie nic, czyli po prostu - NIC, nicość, nihil zero...[/quote]

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group